BiznesLifestyle

A może by tak rzucić wszystko i wyjechać do ciepłych krajów?

Nie tak dawno pisaliśmy o pracy zdalnej. Dziś postanowiliśmy pójść o krok dalej – omówmy zjawisko cyfrowej migracji. Skoro i tak zarabia się online, to dlaczego siedzieć w powitym smogiem mieście, skoro można to samo robić… No właśnie. Gdzie?

Praca zdalna daje ogromne możliwości migracyjne. W zasadzie wszystko czego nam potrzeba, to stabilny i względnie szybki Internet. Tylko po co się przeprowadzać? Cóż – każdy przypadek jest inny. Najczęściej ludzie pracujący zdalnie decydują się na „wędrowny tryb życia” z dwóch powodów: lubią ciepłe kraje i podróże i/lub chcą mieszkać gdzieś, gdzie koszty utrzymania są mniejsze niż w ich rodzimej miejscowości. Na Zachodzie, ten drugi powód czyni migrację nie-zarobkową szczególnie kuszącą perspektywą. O ile dla Polaka koszty życia w Tajlandii są niewiele niższe niż w kraju, o tyle dla Amerykanina jest to przepaść.

W dalszym ciągu – przeprowadzając się do najpopularniejszych destynacji takich jak Tajlandia czy Bali – będziemy mieli mniejsze koszty życia niż w Polsce. A jeżeli przejadły nam się schabowe i lubimy orientalną kuchnię to będziemy wniebowzięci.

Przygotowania

Zanim rzucimy wszystko i polecimy do ciepłych krajów powinniśmy się przygotować. Na początek warto zająć się własnym zdrowiem. Całościowy przegląd jest mocno wskazany, podobnie jak wizyta u dentysty i zdrowe zęby. Kraje tropikalne niosą ze sobą ryzyko chorób egzotycznych – na niektóre z nich można i należy się zaszczepić. Dodatkowo, jeżeli regularnie przyjmujemy jakieś leki, to musimy uważać. Nie tylko powinniśmy mieć ich odpowiedni zapas, ale przydatna będzie również dokumentacja potwierdzająca, że musimy je przyjmować. Może się bowiem okazać, że w kraju, do którego się wybieramy są one nielegalne (całkowicie, lub powyżej pewnej ilości). Nie należy bagatelizować tej kwestii!

Kolejną sprawą jest ubezpieczenie. Nie ma sensu szukać wszystkiego po kolei ani też polecać konkretnej agencji. Najlepiej udać się do multiagnecji, przedstawić w niej nasze plany i poprosić o skomponowanie odpowiedniej oferty. Koszty nie będą duże, a z pewnością zapewnią nam spokój i bezpieczeństwo.

Skoro jesteśmy przy kosztach, to nie możemy zapominać o poduszce finansowej. Absolutnym minimum jakie zalecamy, jest odłożenie pieniędzy, które pozwolą nam przetrwać dwa miesiące. Średnie koszty życia w interesującym nas kraju możemy sprawdzić na Numbeo czy Nomadlist. Do tego drugiego jeszcze wrócimy.

Zabieranie ze sobą ogromnych ilości jedzenia w puszkach mija się z celem – najczęściej migrujemy pracując zdalnie tam, gdzie smakuje nam lokalna kuchnia i jest ona tania. Na dobrą sprawę potrzebujemy laptopa, smartfona (upewnijmy się, że ma sprawną funkcję hot-spot), odpowiednich do klimatu ubrań i nieco ponad kilogram pomyślunku między uszami.

Jeżeli mamy mieszkanie lub dom, a planujemy wyjechać na dłużej – warto je wynająć, albo chociaż znaleźć kogoś, kto się nim zaopiekuje.

Formalności

Paszport to sprawa oczywista, jeżeli wybieramy się poza Unię (tak, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ciąć sobie koszty na bułgarskiej wsi, a nie w Chiang Mai). Sprawa Visy nie jest tak oczywista – wbrew powszechnej opinii – jako Polacy możemy odwiedzać niektóre kraje bezwizowo. Nie zmienia to faktu, że ważna przez długi czas Visa biznesowa jest sporym ułatwieniem.

Jeżeli nie uda nam się jej załatwić – nie wszystko stracone. Pobyt często trwa dłużej niż 30 bądź 90 dni, co zatem idzie – trzeba go przedłużyć. Aby tego dokonać, należy zaliczyć tak zwany „Visa run”, czyli szybki wyjazd i wjazd do kraju. Visa run można zaliczyć samemu, bądź też poprzez agencję. Możliwym jest też przedłużenie Visy w odpowiedniej placówce – jednak opłaty z tym związane mogą być niekiedy wyższe niż koszt Visa run.

Absolutnym minimum jest PayPal. Niekiedy możne się okazać konieczne założenie konta w kraju, w którym przebywamy (a niekiedy będzie to niemożliwe).

Praca nowoczesnego nomada, a państwo.

Co do zasady – jeżeli nasza działalność jest zarejestrowana w Polsce i współpracujemy z polskimi klientami – nie zmienia się niemal nic. Niuanse jak zwykle pozostawiamy Waszym księgowym. W życiu cyfrowego migranta istotny jest stosunek kraju, w którym przebywa. Zasada na ogół jest dość prosta: Państwo zostawi cię w spokoju tak długo, jak długo nie zabierasz pracy lokalsom. Dlatego pracując w popularnej Tajlandii – powinniśmy mieć klientów z dowolnego państwa, tylko nie z Tajlandii. Jeżeli pojawi się jakaś dobra opcja, aby zarobić na miejscu – wskazanym jest zrobić to z poszanowaniem do lokalnych przepisów. Niemal wszędzie możemy założyć spółkę we współpracy z autochtonem, która znacząco ułatwi nam prowadzenie lokalnego biznesu. Nie jest to jednak sedno życia cyfrowego nomady – wspominamy o tym przy okazji.

Dla kogo taki styl życia?

Wbrew obiegowej opinii, taki sposób na życie nie jest wyłącznie domeną młodych singli. Jasne, takie osoby mają zdecydowanie najłatwiej. Niemniej jednak wspomniane wcześniej serwisy dla współczesnych nomadów biorą pod uwagę koszty życia dla całej rodziny. Problemem może być obowiązek szkolny – tutaj sprawę należy rozwiązać we własnym zakresie (choć nie jest to proste).

Co do zawodów, które możemy wykonywać zdalnie, to w pierwszej kolejności odsyłamy do naszego poprzedniego wpisu. Nie ulega wątpliwości, że warto najpierw dobrze zarabiać zdalnie mieszkając w kraju, w którym normalnie przebywamy. Nasze zarobki muszą być dopasowane do kosztów życia w kraju, w którym będziemy przebywali. Oczywiście, jeżeli zarabiamy niewiele, a jakimś cudem odłożyliśmy pieniądze na bilet lotniczy – pozostają nam zawsze kraje w stylu… Wenezueli. Tamtejsza pensja minimalna to jakieś 6 dolarów (w momencie, w którym piszemy ten artykuł. W kraju panuje hiperinflacja). Jest to destynacja dla osób pragnących nie tyle mocnych, co najmocniejszych wrażeń. Pod względem niebezpieczeństwa i ubóstwa dalej są już tylko upadłe kraje pokoju Somalii. Można tam jednak mieć dostęp do szerokopasmowego Internetu, a koszty życia są bardzo, bardzo niskie. Dla jasności: wspominamy o Wenezueli w charakterze ciekawostki. To naprawdę niebezpieczny kraj.

Przypominamy: praca zdalna nie jest tylko dla informatyków! Marketingowcy to świetny przykład popularnego zawodu, który może być wykonywany zdalnie. Za przykład może posłużyć tutaj Kaja z kanału Globstory. Pani ta pracuje zdalnie jako marketingowiec i producent filmowy. Dodatkowo zarabia na kanale YT i dzięki Patronite (na chwilę obecną, ponad 3000 zł miesięcznie). Dzięki podróżniczemu stylowi życia można poznać ciekawych ludzi. Można z kimś zrobić biznes, ale też można komuś pomóc – tutaj jeszcze raz chapeau bas dla Kai – pomogła w bardzo efektowny sposób pewnej rodzinie.

Coworking – a co to jest?

Dostęp do szybkiego i niezawodnego Internetu jest problematyczny w wielu krajach. Owszem, hotele mają Wi-Fi, ale nie zawsze zapewnia ono odpowiednią jakość połączenia. Podobnie sprawa ma się w rozmaitych mieszkaniach, które będziemy wynajmować. Nie wszystko jednak stracone. Wiele miejscowości, w których spotkać można licznych cyfrowych migrantów oferuje przestrzenie coworkingowe. Jest to coś, w stylu znanych nam niegdyś kawiarenek Internetowych. Mamy tam zatem dostęp do Internetu, drukarki, skanera i wszystkiego, co potrzebne w pracy – łącznie z ekspresem do kawy. Ceny wynajmu takiej przestrzeni są różne i znaleźć je można w odpowiednich serwisach.

Nie jest tajemnicą, że kluczem do sukcesu w biznesie są kontakty. Dzięki coworkingowi możemy poznać wiele ciekawych osób. One z kolei mogą stać się wartościowymi partnerami biznesowymi, dzięki którym będziemy mogli zdobyć ważne zlecenia poza rynkami, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Jest to największa zaleta tego typu przybytków. Zmorą osób pracujących w domu jest samotność – dzięki coworkingowi ten problem znika.

A czy Wy moglibyście rzucić wszystko i wyjechać na drugi koniec świata?

Tagi

Biznes Marketing

Platforma skupiająca ludzi przedsiębiorczych nastawiona na wsparcie, wymianę wiedzy i doświadczeń! Stawiamy na rozwój i poruszamy wiele zagadnień z zakresu: biznesu, szeroko pojętego marketingu, technologii, rozwoju osobistego, budowania marki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close