BlogE-commerceIT

Przegląd najpopularniejszych rozwiązań CMS

Tworzenie stron internetowych wygląda obecnie zupełnie inaczej niż dekadę czy dwie temu. Obecnie lwia część stron opartych jest o systemy zarządzania treścią – w skrócie CMS. Aby stworzyć prostą i niebrzydką stronę WWW – nie trzeba znać żadnego języka oprogramowania. Oczywiście nie znaczy to, że zawód web developera odszedł w niepamięć – dalej przydatne jest estetyczne wyczucie czy umiejętność programowania. Na chwilę obecną jednak, tworzenie prostych witryn jest znacznie łatwiejsze niż kiedyś. Omówimy dziś trzy najpopularniejsze rozwiązania. Nie ukrywamy, że naszym faworytem jest jedno z nich i że jemu poświęcimy w przyszłości więcej uwagi.

CMS – a co to jest?

Zgodnie z Wikipedią: „Oprogramowanie pozwalające na łatwe utworzenie serwisu WWW oraz jego późniejszą aktualizację i rozbudowę przez redakcyjny personel nietechniczny.”. Innymi słowy – zamiast wszystko programować, co ważniejsze aspekty możemy po prosu „wyklikać”. Nie oznacza to, że w CMS nie ma miejsca na programowanie. Joomla!, Drupal i WordPress, to przykłady oprogramowania otwartego, czyli takiego, które możemy dowolnie modyfikować. Jest to ich ogromna zaleta.

CMS – a po co to komu?

Systemy zarządzania treścią powstały, aby znacząco uprościć i przyspieszyć proces powstawania witryny internetowej. Przez wiele lat programiści spoglądali z góry na tego typu rozwiązania. Obecnie nawet wytrawni władcy klawiatury przyznają, że CMS potrafi znacząco usprawnić ich pracę. Drugą grupą, która krzywiła się na myśl o CMS byli specjaliści od pozycjonowania stron internetowych. Lata praktyki pokazały, że mimo nadmiaru kodu (w porównaniu do „statycznych” stron), wyszukiwarki „lubią” CMS. Bo (przypuszczalnie) wiedzą, czego się po nich spodziewać. Kwestia SEO swoją drogą zasługuje na osobny wpis, który niebawem zagości na łamach naszej strony.

CMS – czego nam trzeba

Każdy system zarządzania treścią ma pewne wymagania co do serwera (hostingu), na którym się znajduje. Nie wolno jednak sugerować się samym, „gołym” CMS – istotną jego częścią są wtyczki o których wspominamy w artykule o e-commerce. Mogą one mieć inne wymagania niż sam system zarządzania treścią. Chyba najbardziej prozaicznym przykładem będzie tutaj funkcja mail po stronie serwera. Hosting może oferować nam skrzynki mailowe w obsługiwanej domenie. Nie oznacza to jednak, że strona będzie w stanie wysłać maila. Ma to niebagatelne znaczenie w przypadku najpopularniejszego formularza kontaktowego w WordPress, czyli Contact 7. Jest on integralną częścią wielu szablonów WP.

W skrócie: najpierw zastanówmy się, czego oczekujemy od strony, a potem sprawdźmy czy hosting, który rozpatrujemy jest w stanie temu podołać. Inaczej czeka nas batalia z jego obsługą, co będzie nas kosztowało dużo czasu, nerwów i pieniędzy. Mija się to kompletnie z ideą CMS.

CMS, a klasyczne podejście

Dominacja rynku stron internetowych nie oznacza, że klasyczne podejście do produkowania stron odeszło w niepamięć. Dzięki rozwiązaniom takim jak Bootstrap czy gotowym szablonom, klasyczne witryny dalej mają prawo bytu. Należy jednak zaznaczyć, że nie są one w stanie dorównać stronom opartym o CMS. Na dobrą sprawę, każda funkjonalność  klasycznej strony,  może być bez problemu zaimplementowana w CMS. Nie działa to w drugą stronę. Punkt dla systemów zarządzania treścią.

Bezpieczeństwo witryny

Największym wrogiem bezpieczeństwa w IT jest rutyna, przewidywalność i ujednolicenie. To dzięki nim hakerzy wiedzą, gdzie uderzyć. Ze względu na ujednolicenie, procesory Intela są ofiarami niesławnych exploitów Meldown i Spectre. Podobnie jest z systemami zarządzania treścią – luka w rdzeniu tego oprogramowania momentalnie powoduje zagrożenie w ogromnej ilości witryn. I nie są to zawsze niewielkie blogi czy strony firmowe – często mogą być to ogromne portale internetowe. Paradoksalnie popularność danego rozwiązania w takiej sytuacji jest jego siłą. Developerzy są w stanie szybko zareagować i zaserwować nam odpowiednią aktualizację.

Sytuacji rozwiązań CMS nie można bezpośrednio porównać do systemów operacyjnych, gdzie Windows zajmuje około 88% rynku, a za nimi znajdziemy rozwiązanie Apple – circa 8% i systemy Linux (8%). Reszta to „drobnica”. Należy zaznaczyć, że wbrew powszechnej opinii MacOS i Linux nie są wolne od ataków.

Na rynku CMS sytuacja wygląda nieco inaczej. Łącznie z rozwiązaniami e-commerce, WordPress, Joomla! i Drupal mają kolejno 60%, 7% i 5% udziału w rynku. Ze względu na lukratywność potencjalnych ataków, rozwiązania z drugiego i trzeciego miejsca podium są bardzo narażone na ataki. Nie są one również tak dobrze wspierane przez społeczność jak WordPress.

Joomla!

Rozwiązanie porównywalne z opisywanym przez nas PrestaShop. Posiada większą funkcjonalność „z pudełka” niż WordPress. Wymaga również większej wiedzy i obycia. Joomla! dzielnie walczy z WordPressem, wojnę jednak przegrywa. Mimo implementacji coraz to bardziej intuicyjnych szablonów, w tym takich, które zawierają pagebuildery. Joomla! posiada także VirtueMart – komponent e-commerce, podobny do WooComerce. Używany był kiedyś w wielu sklepach internetowych, obecnie jednak traci na popularności na rzecz swojego wordpressowego odpowiednika.

Wady

Dużą wadą tego CMS jest mało intuicyjny panel administratora. Jeżeli chcemy przeszkolić niewprawionego w Joomli pracownika, to zajmie nam to dłużej niż w wypadku WordPressa. Osoba niedoświadczona może mieć problemy ze stworzeniem prostej strony głównej, która będzie pokazywała najnowsze posty. Jednak największą wadą tego rozwiązania jest jego stale malejąca popularność. Przekłada się to bezpośrednio na coraz to słabsze wsparcie ze strony społeczności. W przypadku otwartego oprogramowania – jest to ogromny mankament. Jeżeli chcemy skorzystać z szablonów graficznych – to nie jest to tak proste jak w wypadku WordPressa. Niezbędne będzie skorzystanie z profesjonalnego poradnika.

Aktualizacje, czyli kolejne wady.

Tutaj należy się osobny akapit. Każda „duża” wersja Joomli! jest niekompatybilna z poprzednimi. Nie można strony na niej opartej od tak zaktualizować. Konieczna będzie pełnoprawna migracja. Dodatkowo pomniejsze aktualizacje Joomli! należy akceptować ręcznie. Wskutek tego, możemy zostawić furtkę na atak – co swoją drogą zdarza się dość często. Przejęta Joomla! używana jest do wysyłania lub akceptowania spamu. Pamiętajmy o zabezpieczeniu kont silnym hasłem – ataki brutalne na backoffice Joomli to chleb powszedni.  W przeciwnym wypadku strona może zostać zainfekowana exploitem i szybko się stanie funkcjonalną stroną porno – co z pewnością może wpłynąć na stratę wizerunku. Jeżeli będziemy pilnować aktualizacji naszego CMS, to będzie on całkiem bezpieczny.

Zalety

Dla przeciętnego użytkownika Joomla! posiada dwie ważne zalety: jest szybsza niż WordPress, a także posiada świetną opcję tworzenia witryny w różnych wersjach językowych. Specjaliści od SEO chętnie używają Joomli do „urozmaicenia” swoich stron zapleczowych. Jej system zarządzania zasobami jest lepszy niż w „gołym” WordPressie. Osoby potrafiące programować potrafią zrobić cuda z Joomlą i cenią sobie jej interfejs.

Dodatki i społeczność

Ilość dostępnych szablonów oraz rozszerzeń jest znacznie mniejsza niż w przypadku WordPressa. Dzielimy je na trzy kategorie:

1) Wtyczki – proste dodatki do funkcjonalności.
2) Moduły – odpowiedzialne za sposób wyświetlania treści.
3) Komponenty – rozszerzają podstawowe funkcjonalności Joomli.

Ciężko tutaj podać dokładne dane, ale możemy całkiem bezpiecznie przyjąć, że dodatków i szablonów do Joomli jest nawet 10 razy mniej niż do WP. Średnia jakość wtyczek i szablonów jest jednak lepsza niż w przypadku WP. Społeczność z kolei jest znacznie mniejsza, niż u największego konkurenta, a dodatkowo ciągle maleje. Choć pogłoski o śmierci Joomli są mocno przesadzone, to jednak nie wydaje się, aby było to przyszłościowe rozwiązanie.

Drupal

Najtrudniejszy w opanowaniu CMS jaki tutaj opisujemy. Drupal dumnie reklamuje się jako najbezpieczniejszy system zarządzania treścią. Na poparcie tej tezy przytaczają strony na nim oparte: whitehouse.org czy też premier.gov.pl. Na nieszczęście fanów Drupala – Biały Dom przesiadł się na WordPressa. Dodatkowo, aby nadać profesjonalizmu, system ten określa się jako CMF – Content Management Framework. Drupal jest bezsprzecznie potężnym narzędziem, nie ulega jednak wątpliwości, że jest trudny w opanowaniu, przez co nieco mija się z ideą CMS.

Wady

Podobnie jak wspomniana Joomla!, Drupal nie oferuje możliwości automatycznej aktualizacji. Ma to niebagatelny wpływ na realne bezpieczeństwo opartych na nim witryn. Bez nadzorującego jej admina, strona na tym CMS będzie narażona na ataki. Średnio uzdolniony haker prędzej czy później znajdzie sposób na atak metodą sql-injecition. Podobnie jak w Joomli, tutaj też mamy problemy z aktualizacją do „dużych” wersji. Konieczna jest niemal ręczna migracja. Nic nie wskazuje na to, aby miało to ulec zmianie w przyszłości. Instalowanie szablonów graficznych jest znacznie bardziej skomplikowane niż na WordPressie.

Zalety

O ironio – bezpieczeństwo. Jeżeli strona jest nadzorowana i regularnie aktualizowana – to będzie ona lepiej zabezpieczona niż znacząca większość WordPressów. Drupal daje także świetne pole do popisu osobom potrafiącym programować. Idzie pod tym względem jeszcze krok dalej niż Joomla!. Dobry programista może zmienić również zaplecze tego CMS, dzięki czemu będzie ono bardziej intuicyjne niż w podstawowej wersji.

Dodatki i społeczność

Drupal ma o połowę mniejszy udział w rynku stron internetowych niż Joomla!. Co ciekawe – dodatków i szablonów jest dwa razy więcej. W dalszym ciągu wypada jednak blado przy WordPressie. Wiele dodatków jest darmowych. Ogólnie prezentują wysoką jakość. Niestety, niewielka różnorodność powoduje, że trudno jest znaleźć odpowiednie wtyczki, które będą idealnie pasowały do naszej wizji strony.

Wordpress

Niekwestionowany król wagi ciężkiej współczesnego Internetu. WordPress zaczynał jako skromny CMS do zastosowań blogowych. Doświadczeni web developerzy spoglądali na niego z pogardą. Dziś platforma ta odpowiada za nawet 30% wszystkich stron w Internecie. To niesamowity wynik. Mało tego – nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. Elastyczność tego rozwiązania i ogromne wsparcie ze strony społeczności zapewniają stale rosnącą popularność. Z WordPressa korzystają miedzy innymi stacja telewizyjna AMC (twórcy „The Walking Dead” czy „Breaking Bad”), gazeta New Yorker, Sony Music, magazyn Time, gazeta New York Post, Mercedes-Benz, strony blogowe Microsoftu, blogi gwiazd takich jak The Rolling Stones, Katy Perry czy Snoop Dogg i wielu, wielu innych.

Zalety

WordPress słusznie uważany jest za najbardziej przyjazny użytkownikowi CMS. Słusznie. Nie ma tutaj problemów z wgrywaniem szablonów czy też wtyczek. Coraz powszechniejsze są szablony z pagebuilderami ułatwiającymi szybkie tworzenie strony. Dominują dwie: Elementor oraz SiteOrigin – radzimy zapoznać się z jedną i drugą. Tworzenie strony w WordPressie to kaszka z mleczkiem. Oczywiście – dobrze jest posiadać zmysł estetyczny.

Przez wiele lat panowało przekonanie, że WordPress ze względu na „nadmiar kodu” bardzo słabo wypada w kwestii pozycjonowania. Fani tego CMS zupełnie się tym nie przejmowali i jak się okazało – słusznie. Google powiedziało wprost: “lubimy WordPressa”, bo wie czego się po nim spodziewać. Dodatkowo wtyczki SEO dla WP, takie jak na przykład Yoast, nie mają równie dobrych odpowiedników w innych CMS.

Wady

WordPressa często krytykuje się za dziury w bezpieczeństwie. Niesłusznie – sam w sobie nie ustępuje zbytnio Joomli czy Drupalowi. Największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa stron WP są wtyczki. Korzystanie ze starych, nieaktualizowanych wtyczek naraża nas na atak. Starajmy się zatem korzystać z takich, które są aktywnie wspierane przez twórców.

WordPress posiada funkcję automatycznej aktualizacji – zarówno samego siebie jak i wtyczek czy szablonów. Dlaczego jest to wada? Cóż – może się zdarzyć, że taka aktualizacja rozsypie nam stronę. Dlatego zaleca się korzystanie z tak zwanych motywów potomnych. Poruszymy tę kwestię głębiej w nadchodzącym artykule poświęconym stricte WordPressowi.

Dodatki i społeczność

Najmocniejsza strona WordPressa. Community jest ogromne, a dodatków jest co niemiara. Nie brakuje również pomocy w języku polskim. Szablony i wtyczki występują w wersji płatnej i bezpłatnej, co też przekłada się na dodatkowy support. Uczulamy: niektóre z nich tworzone są przez osoby, które mają problem z językiem angielskim. Oznacza to problemy przy ewentualnym wsparciu technicznym. Jeżeli już potrzebujemy dedykowanych wtyczek – bez problemu znajdziemy software house, który je dla nas wykona i to w konkurencyjnej wobec innych CMS cenie. Czy istnieje duża różnica jakościowa pomiędzy płatnymi rozwiązaniami, a ich darmowymi wersjami? Różnie to wygląda. Nie zmienia to faktu, że płatny szablon do WordPressa oferuje często rewelacyjne możliwości dopasowania. Strony oferujące dodatki do WP świetnie opisują możliwości danych szablonów. Dostępne są również wersje demo. Uczulamy: choć znalezienie pirackiej wersji szablonu nie jest trudne, to jest ryzykowne. Często zawierają one złośliwy kod. Stanowczo odradzamy korzystanie z tej „drogi”. Przy okazji wspomnianego wcześniej wpisu o WP, polecimy kilka darmowych szablonów z dużymi możliwościami konfiguracji.

Podsumowanie

Tak naprawdę, to ledwie poruszyliśmy temat. Technologia CMS umożliwia mało doświadczonym osobom stworzyć samodzielnie w pełni funkcjonalne strony. Wbrew powszechnej opinii – nie ogranicza działania doświadczonych profesjonalistów. To idealne rozwiązanie dla każdego. Widać to w ciągle rosnącej popularności tego typu rozwiązań.

  • najprostszy jest WordPress. Następnie Joomla! i Drupal
  • najbardziej opłacalny jest WordPress. Zarówno ze względu na mnogość darmowych rozwiązań jak i konkurencyjny rynek deweloperów
  • z wymienionych, tylko WordPress oferuje automatyczne aktualizacje
  • nie ma większego sensu rozróżniać, które rozwiązanie jest lepsze pod względem pozycjonowania
  • WordPress wypiera z rynku wszystkie inne rozwiązania, dlatego też jest najbardziej przyszłościowy
  • obecne ceny i wydajność usług hostingowych zacierają różnice pomiędzy wydajnością CMSów
Tagi

Biznes Marketing

Platforma skupiająca ludzi przedsiębiorczych nastawiona na wsparcie, wymianę wiedzy i doświadczeń! Stawiamy na rozwój i poruszamy wiele zagadnień z zakresu: biznesu, szeroko pojętego marketingu, technologii, rozwoju osobistego, budowania marki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close